Ostatnia droga ś.p. Edwarda Krajewskiego

Zaledwie kilka dni temu, 17 września, obchodził swoje 65 urodziny. Cieszył się z życzeń, które do niego płynęły… następnego dnia Bóg powołał go do siebie.
Wierzymy, że nie uczynił tego przypadkowo. Za 5 dni mija 6 lat od śmierci ukochanej Wiesławy – żony Edwarda.
Może to właśnie ona zaprosiła go do siebie, by razem mogli obchodzić tę rocznicę w niebie.

Podobne wpisy