Nie da się opowiedzieć całego życia w kilku minutach

Nie da się opowiedzieć całego życia w kilku minutach. Ale można powiedzieć tyle, żeby na chwilę znów zobaczyć człowieka, którego żegnamy. Przemowa pożegnalna czasem jest tylko krótkim podziękowaniem dla osób, które przyszły na pogrzeb. Czasem jest czymś więcej, kilkoma minutami, w których próbujemy opowiedzieć, kim był człowiek, którego żegnamy.

Zanim ją przygotujemy, zawsze rozmawiamy z bliskimi. Z rodziną, przyjaciółmi, czasem współpracownikami. Chcemy poznać tę osobę choć trochę przez ich wspomnienia. Dowiedzieć się, jaka była, co lubiła, co było dla niej ważne i jak zapamiętali ją inni.

Nie chcemy niczego koloryzować ani wybielać. Przemowa powinna być prawdziwa.

Nie musi być długa. Często kilka dobrze dobranych zdań mówi więcej niż długa historia całego życia.

Każde pożegnanie jest inne. Inaczej żegna się osobę młodą, inaczej kogoś, kto przeżył bardzo długie życie. Inaczej mówi się o odejściu nagłym, inaczej po chorobie. Szczególnej delikatności wymaga pożegnanie dziecka.

Przy pogrzebie religijnym przemowa odbywa się zazwyczaj na końcu, po zakończeniu obrzędu przez księdza. Nie jest częścią liturgii, dlatego kapłan nie zawsze podczas niej zostaje.

Bierzemy też pod uwagę zasady danego cmentarza. Na niektórych cmentarzach parafialnych dodatkowe przemowy nie są możliwe i zawsze to szanujemy. Na cmentarzach komunalnych zwykle jest pod tym względem więcej swobody. Przy pogrzebie świeckim przemowa może być dłuższa i szerzej opowiadać historię życia Zmarłego.

Każdy człowiek ma swoją historię i każdy zasługuje na pożegnanie napisane właśnie dla niego. Tego nie da się powtórzyć…

Podobne wpisy